Mar 10

Jak wynika z nowych szczegółowych badań przeprowadzonych przez UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom), rocznie jakieś 585 000 kobiet umiera w czasie ciąży lub porodu. Raport The Progress of Nations 1996 donosi, że tragediom tym często można by zapobiec. Czytamy: „Zazwyczaj śmierć nie zabiera kobiet chorych, bardzo starych ani bardzo młodych, lecz zdrowe i w kwiecie wieku”. Co roku mniej więcej 75 000 kobiet umiera po nieudanym zabiegu przerywania ciąży, 40 000 w rezultacie utrudnionego porodu, 100 000 na posocznicę, 75 000 wskutek uszkodzenia mózgu lub nerki wywołanego rzucawką (objawiającą się drgawkami oraz wysokim ciśnieniem krwi w późniejszym okresie ciąży), a przeszło 140 000 w następstwie krwotoku. Taki stan rzeczy spowodowany jest głównie tym, iż w wielu krajach ciężarne pozbawione są opieki. Zdaniem pracowników UNICEF dostępne dane wskazują, że w Azji Południowej przez komplikacje związane z ciążą i porodem umiera co 35 kobieta, w krajach środkowej i południowej Afryki co 13, natomiast w Kanadzie jedna na 7300, w USA na 3300, a w państwach europejskich na 3200. Według wcześniejszych ocen liczba zgonów wynosiła około pół miliona rocznie, a zatem aktualne dane są wyższe niemal o 20 procent.

Mar 10

Powołując się na raport zamieszczony w czołowym czasopiśmie edukacyjnym Support for Learning, londyński The Times doniósł, że niewielka Wyspa Świętej Heleny, leżąca w jednej trzeciej drogi z Afryki Zachodniej do Ameryki Południowej, szczyci się dziećmi, które „należą do najbardziej zrównoważonych na świecie”. Autor raportu, dr Tony Charlton, stwierdził, że zaledwie 3,4 procent dzieci w wieku od 9 do 12 lat sprawia tam większe trudności wychowawcze. The Times zauważa, iż „jeszcze nigdzie na świecie, w żadnej grupie wiekowej nie odnotowano tak niskiego odsetka”. Dzięki czemu te dzieci są tak zrównoważone? Jedną z przyczyn może być wysoki poziom oświaty i łatwy do niej dostęp. Jednakże dr Charlton zamierza zbadać jeszcze inny możliwy powód. Do niedawna na wyspie nie nadawano żadnych programów telewizyjnych i dopiero ostatnio dotarła tu telewizja satelitarna. Jak się ocenia, za trzy lata 1300 na 1500 tutejszych rodzin będzie miało telewizor. Wspomniany uczony ma zamiar obserwować, jak wpłynie to na dzieci mieszkające na wyspie.

Mar 10

Doktor Basil J. S. Grogono wypowiedział się na łamach kanadyjskiej gazety Medical Post, że zwyczajny miód pszczeli może bardziej pomóc cierpiącym na wrzody trawienne niż lekarze, którzy w ostatnich dziesięcioleciach często uciekali się do drastycznego środka, jakim jest operacja. Nadmienił, że coraz więcej specjalistów dostrzega wpływ na rozwój choroby wrzodowej niewielkiego drobnoustroju Helicobacter pylori. Chociaż niektórzy zalecają zwalczanie go lekami, dr Grogono zwrócił uwagę na ich szkodliwe działanie uboczne oraz na to, iż mikroorganizmy mogą się na nie uodpornić. Z drugiej strony powołał się na pismo Journal of the Royal Society of Medicine, w którym opublikowano wyniki ostatnich badań nad bakteriostatycznymi właściwościami miodu. Miód produkowany przez nowozelandzkie pszczoły, które zbierały pożytek z pewnego krzewu (Leptospermum ericoides), okazał się skuteczny w niszczeniu drobnoustrojów wywołujących owrzodzenie.

Mar 10

W Japonii wre ciągła walka o to, kto zbierze plony z pól. Rolnicy nieustannie toczą wojnę z przebiegłymi wronami, które szybko rozszyfrowują każdą obmyśloną przez nich taktykę. Jednakże w gazecie Asahi Evening News podano, iż obecnie sprytni rolnicy z prefektury Nagano starają się złapać ptaki, wykorzystując ich najgorsze instynkty. W pobliżu swych pól wybudowali trzymetrowej wysokości klatkę o bokach dziewięć na dziewięć metrów, po czym umieścili w niej wrony z innej okolicy. Zazdrosne miejscowe ptaki, rozwścieczone obecnością intruzów, wlatują do klatki, by ich zaatakować, i same zostają uwięzione. Czy ta metoda okazała się w końcu skuteczna? Pewien rolnik mówi: „W gruncie rzeczy większość złapanych wron to osobniki wędrujące. Miejscowe są na tyle przemyślne, że sobie z nas kpią i odlatują”. Tak oto walka trwa dalej.

Mar 10

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez zespół filipińskich lekarzy poczynania służby krwi w tym kraju są „niebezpieczne, nieudolne i szkodliwe”. Wyniki badań, które tamtejszy minister zdrowia, Juan Flavier, nazwał „wielce alarmującymi”, ujawniły, że personel przeszło połowy banków krwi nie potrafi wykonywać testów przesiewowych wykrywających kiłę, AIDS, zapalenie wątroby typu B czy malarię. Co więcej, po sprawdzeniu 136 próbek krwi przechowywanej w bankach okazało się, że jakieś 4 procent przebadanej wcześniej krwi było zakażone.

Mar 10

Na zwołanej po raz dziesiąty międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS, która w sierpniu ubiegłego roku odbyła się w Japonii, przyznano, że wysiłki zmierzające do wynalezienia szczepionki i lekarstwa przeciw AIDS w gruncie rzeczy spełzły na niczym i że do końca tego dziesięciolecia nie należy się spodziewać poprawy sytuacji. „Pandemia AIDS dopiero nabiera rozmachu” — powiedział dr James Curran z Ośrodka Profilaktyki i Zwalczania Chorób w Atlancie w stanie Georgia. Liczbę osób zarażonych w skali świata szacuje się na jakieś 17 milionów — 3 miliony więcej niż przed rokiem. Niestety, milion z nich to dzieci. Jeżeli takie tempo się utrzyma, to według Światowej Organizacji Zdrowia w roku 2000 będzie już 30 do 40 milionów zakażonych. Liczba chorych z pełnoobjawowym AIDS w ciągu 12 miesięcy wzrosła o 60 procent i w połowie roku 1994 wynosiła 4 miliony, łącznie z tymi, którzy już umarli. Czasami od zakażenia wirusem HIV do wystąpienia pierwszych objawów AIDS mija nawet 10 lat. Ze względu na nikłe postępy w zwalczaniu tej szerzącej się pandemii postanowiono zwoływać konferencje poświęcone AIDS nie każdego roku, lecz co dwa lata, i następne spotkanie w Vancouver w kanadyjskiej prowincji Kolumbia

preload preload preload